Sytuacja chrześcijan na Cyprze jest dramatyczna – uważa prawosławny arcybiskup Cypru, Chryzostom II. Podczas trwającego synodu biskupów przesłanie duchownego z Cypru odczytał archimandryta Demosthenis Demosthenous.

Przywódca cypryjskiego prawosławia podkreślił, że Cypr jest jedynym krajem członkowskim Unii Europejskiej będącym pod okupacją. Niemal połowę mieszkańców tego państwa stanowią uchodźcy, wypędzeni z domów. Świątynie w okupowanej części są niszczone, rozkradane, przerabiane na stajnie, czy miejsca rozrywki.

Prawosławny duchowny zaapelował do społeczności międzynarodowej o pomoc i wsparcie w walce o wycofanie wojsk tureckich z wyspy oraz o zapewnienie wolności, pokoju i wszelkich praw człowieka rdzennym mieszkańcom okupowanej części wyspy.

"Kiedy zagrożony jest pokój, jak to ma niestety miejsce na Cyprze od 36 lat, z powodu inwazji i tureckiej okupacji północnej części wyspy, obowiązkiem nas wszystkich jest ocalenie jej od tych wszystkich, którzy mają zamiar go zakłócić" – stwierdził zwierzchnik prawosławia na Cyprze.

żar/Wiara.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »