Sąd oddalił wszystkie zarzuty stawiane chrześcijanom. W uzasadnieniu napisał, że oskarżeni uczestniczyli w chrześcijańskiej ceremonii, do czego mieli prawo na mocy artykułu 13 Konstytucji Iranu. Dotyczy on zoroastrianistów, żydów i chrześcijan. Artykuł ten pozwala na wykonywanie obrzędów religijnych i organizowaniu religijnych uroczystości oraz daje prawo do działania według własnych zasad w sprawie edukacji religijnej i w sprawach osobistych.
Sąd uznał również, że nie ma żadnych dowodów, by oskarżeni prowadzili działalność wymierzoną w bezpieczeństwo narodowe lub porządek w kraju.
- W kraju, w którym chrześcijanie są wciąż nękani przez reżim, ta decyzja jest bardzo pozytywna. Chociaż przepisy konstytucji mówią jasno, że chrześcijanie są chronioną mniejszością, takiej ochrony odmawia się de facto każdemu, kto nie należy do irańskiego kościoła tradycyjnego – tłumaczy Mervyn Thomas z organizacji Christian Solidarity Worldwide.
- Wyrażamy uznanie dla sędziego, który uznał w czasie procesu, że oskarżeni należą do wspólnocy chrześcijańskiej, a ich praktyki religijne nie stanowią zagrożenia dla Iranu – dodaje Thomas.
Chrześcijanie zostali oskarżeni, ponieważ spotkali się w jednym z domów na Mszy Świętej. Zostali w trybie natychmiastowym postawieni przed irański trybunał rewolucyjny. Oskarżeni chcieli, by ich mowy przed sądem były publiczne.
Adwokat z organizacji Christian Solidarity Worldwide, Andrew Johnston tłumaczył, że wyrok skazujący w tej sprawie będzie de facto delegalizacją przystępowania do Komunii Świętej. Będzie również naruszeniem przyjętego przez Iran Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Nakazuje on poszanowanie prawa obywateli do manifestowania swojej religii, uprawiania kultu oraz udziału w obrzędach.
żar/Christiantoday.com

