Obchody Wielkanocy były do tej pory symbolem braku jedności chrześcijan. Dwanaście lat temu w Aleppo w Syrii Kościoły chrześcijańskie postanowiły położyć kres tej sytuacji i od tego czasu starają się znaleźć zadowalające wszystkich rozwiązanie.

W tym celu przedstawiciele różnych wspólnot zebrali się 15 maja na greckokatolickim uniwersytecie we Lwowie na międzynarodowym seminarium ekumenicznym. Jednak dopiero 19 maja ogłoszono komunikat końcowy. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan kard. Walter Kasper stwierdził w przesłaniu do uczestników spotkania, że ustalenia z Aleppo są jednymi z najciekawszych, jakie do tej pory na ten temat sformułowano.

Jakie to ustalenia? - Datę Wielkanocy winno się wyznaczać wspólnie zgodnie z ustaleniami pierwszego Soboru Powszechnego, który odbył się w 325 r. w Nicei. Według nich chrześcijańska Pascha ma przypadać w pierwszą niedzielę po wiosennej pełni księżyca. Trzeba ją obliczać z użyciem nowoczesnych przyrządów i według południka przechodzącego przez Jerozolimę.

Uczestnicy lwowskiego seminarium stwierdzili jednak, że największym problemem nie jest brak ustaleń, do których można by się odnieść, bo te, jak widać, funkcjonują już od prawie 1700 lat. Przeszkodą jest raczej wzajemny brak zaufania, spowodowany trwającymi od wieków podziałami. - Obchodzenie Wielkanocy tego samego dnia byłoby wyrazem ewangelicznego świadectwa wobec świata – czytamy w komunikacie końcowym.

W 2010 i 2011 roku daty obchodzenia Wielkanocy w kalendarzu juliańskim i gregoriańskim wyjątkowo się zbiegają. Czy wspólnoty chrześcijańskie wykorzystają tę sytuację, by wyjątek uczynić regułą?

 

sks/RV

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »