Jeszcze w kwietniu na Forum Frondy jeden z użytkowników wkleił skandaliczny plakat, który miał zapraszać na koncert zorganizowany przez lewacki klub „Tektura” w Lublinie. Organizatorem imprezy był Michał Wolny, działacz Amnesty International. Użytkownik Forum Frondy prosił o to, by nie zostawić sprawy bez reakcji.
„Na plakacie zestawiono zdjęcia zwłok ekshumowanych w Katyniu ze zdjęciem rozbawionego Józefa Stalina. Biorąc pod uwagę kontekst i rodzaj imprezy odbieram to jako wulgarne i szydercze znieważenie ofiar tamtej zbrodni. (…) Tym razem nie powinniśmy pozostawić tej sprawy bez odpowiedniej reakcji” – komentował. A dalej pojawiły się wpisy (utrzymane w sieciowej poetyce) wzywające, by z osobami profanującymi ofiary Stalina zrobić porządek. A także aby wykorzystać wszystkie mechanizmy prawne, by osoby te puścić z torbami.
Lewacy jednak okazali się absolutnie pozbawieni poczucia humoru. I zgłosili sprawę do prokuratury, oskarżając forumowiczów o wzywanie do przemocy… A prokuratura, jak to zwykle bywa, gdy sprawę zgłaszającą lewacy, solidnie zabrała się do pracy, i wystosowała do Frondy pismo domagając się ujawnienia danych osób, których wpisy uznano za będące wezwaniem do nienawiści.
Ciekawe, że na wystosowanie podobnego pisma do Facebooka nie zdecydowała się prokuratura w Warszawie. Wtedy okazało się, że Internet przerasta umiejętności polskich służb sprawiedliwości. I nie ma się co dziwić, przecież w tej sprawie chodziło tylko o uczucia chrześcijan. Gdy jednak chodzi o obronę lewaków obrażających polskich bohaterów, to wówczas policja nie ma wątpliwości - trzeba zrobić wszystko, by osoby wyrażające we właściwy dla Internetu sposób oburzenie znaleźć.
Czyż nie jest to zaskakująca różnica standardów? Czy teraz w Polsce ścigać się będzie tylko ludzi obrażających lewaków, a profanujący krzyże będą mogli chodzić spokojnie? I wreszcie, czy służby w Lublinie nie zauważyły, że materiał, od którego rozpoczęła się sprawa, jest - najdelikatniej rzecz ujmując - skandaliczny, i powinien stać się przedmiotem osobnego dochodzenia?
Tomasz P. Terlikowski
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

