- Tegoroczna edycja rankingu jest wyjątkowa, bowiem rok 2009 był kryzysowy dla światowej gospodarki. (…) Jedynie Chiny oraz Indie zanotowały wzrost gospodarczy powyżej 5 proc. - napisał w raporcie ekspert Instytutu i autor rankingu, ekonomista Marek Łangalis.
Bieżący ranking zdominowany jest przez kraje azjatyckie. Pierwsze miejsca zajmują Chiny, Hongkong oraz Singapur. Z gospodarek europejskich najlepiej prezentują się Szwajcaria, Niemcy i Holandia. Największe spadki w rankingu zanotowały Ukraina, Rumunia i Słowacja.
W rankingu, w którym uwzględniono 50 największych gospodarek świata, Polska zajęła 26 pozycję. To o dwa „oczka” wyżej, niż w ubiegłym roku. Nie oznacza to jednak, że nasz kraj nie spadnie w przyszłym roku niżej na liście. - Jeśli nie zostaną podjęte znaczące reformy (zmniejszenie deficytu budżetowego, zwiększenie atrakcyjności inwestycyjnej poprzez stabilizację prawa) to będzie można zapomnieć o poprawie pozycji w przyszłym roku – pisze Łangalis.
Ranking Instytutu Globalizacji został zestawiony po raz trzeci. Autorzy biorą pod uwagę osiem mierzalnych wskaźników – roczną zmianę Produktu Krajowego Brutto, wielkość PKB na osobę, wielkość bezrobocia na koniec roku, całoroczną inflację, zrównoważenie dochodów i wydatków centralnego budżetu krajowego w danym roku, całoroczną wartość eksportu i importu oraz napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych.
sks
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

