Jazdę po pijanemu prawo Chińskiej Republiki Ludowej określa jako „przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu publicznemu”. Chińscy sędziowie domagają się zaostrzenia kar dla pijanych kierowców, w tym częstszego orzekania kary śmierci. Chcą, by sąd mógł orzekać karę główną za spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu, ucieczkę z miejsca zdarzenia lub stawiania oporu przy zatrzymaniu. Wcześniej w przypadku pijanych kierowców chińskie sądy rzadko orzekały kary śmierci.
Propozycje zmian w prawie zaproponowali dwaj sędziowie Trybunału Karnego Ludowego Sądu Najwyższego, Gao Guijun oraz jego zastępca Han Weizhong. Swoją propozycję sędziowie przedstawili w piśmie „Law Science Magazine”, poświęconym prawu.
Chińskie władze nie mogą sobie poradzić z pijanymi kierowcami. To zjawisko staje się poważnym problemem społecznym. Na problem pijaństwa miała uwrażliwić kampania zapoczątkowana w sierpniu zeszłego roku, która trwała przez trzy miesiące.
W ostatnim czasie skazano na karę śmierci 30-letniego Sun Weiminga. Po pijanemu spowodował wypadek, w którym zginęły cztery osoby, a jedna została ranna. Sam sprawca nie miał przy sobie prawa jazdy i prowadził auto po pijanemu. Po odwołaniu oskarżonego sąd zmienił karę na dożywocie.
Bez kary śmierci dla pijanych kierowców Chiny są już teraz państwem, w którym co roku orzeka się największą liczbę wyroków śmierci na świecie. Najwyższy wymiar kary grozi nie tylko sprawcom przestępstw kryminalnych, lecz także między innymi osobom, które dopuściły się poważnych przestępstw finansowych.
MiWi/szdaily.sznews.com/IAR
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

