Od kilku dni temat rocznicy tragicznych wydarzeń z 1989 roku był często poruszany w wielu chińskich serwisach internetowych. Chińscy internauci nie mają teraz dostępu do serwisu Twitter czy kont e-mailowych na portalu Hotmail. Niedostępny jest też serwis umożliwiający publikowanie i wymianę zdjęć.

Dyskusje dotyczące brutalnego stłumienia protestów na placu Tiananmen 20 lat temu są w Chinach oficjalnie zakazane. Zdaniem obserwatorów, blokadę wprowadził komunistyczny rząd Chin, który po raz kolejny cenzuruje internet. Władze w Pekinie twierdzą, że mają prawo do blokowania niepożądanych internetowych treści związanych z polityką czy religią.

 

JaLu/Polska

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »