Punktem wyjścia tekstu jest internetowa sonda, z której wynika, że 75 procent internautów jest zdania, iż Kościół za bardzo ingeruje w politykę. A żeby opinię tę wzmocnić autorka zaprosiła do rozmowy m.in. ks. prof. Bogusława Milerskiego, wykładowcę Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej i duchownego luterańskiego. I jak to zwykle bywa z ekumenicznie nastawionymi duchownymi, pastor wypełnił swoje zadanie, i uderzył w bratni Kościół katolicki.
Jego zdaniem pewne wypowiedzi duchownych katolickich są w państwie demokratycznym niedopuszczalne. Chodzi mu oczywiście o wypowiedź abp. Henryka Hosera, który pod koniec ubiegłego roku, w rozmowie z PAP stwierdził, że posłowie, którzy świadomie poprą ustawę dopuszczającą metodę in vitro, mrożenie i selekcję zarodków, automatycznie będą poza wspólnotą Kościoła.
– Z perspektywy religii mogę starać się zrozumieć racje leżące u podstaw takiej wypowiedzi. Bo Kościół ma prawo do głoszenia w sferze publicznej zasad moralnych. Ale nie ma prawa żądać, aby jego przekonania etyczne stały się zasadami obowiązującymi wszystkich obywateli państwa – tłumaczy Wirtualnej Polsce ks. Milerski. Jest tak, gdyż polityk nie reprezentuje wyłącznie jakiejś jednej opcji światopoglądowej. Zasiadając w sejmie jest reprezentantem całego narodu i ma za zadanie bronić interesu dobra wspólnego.
Słowem pastor uznaje, że chrześcijaninem jest się w domu, a w pracy można być poganinem, zwolennikiem mordowania czy wręcz mordercą. Takie wnioski wynikają - mówiąc wprost - z wypowiedzi pastora, który uznaje, że przypomnienie, iż na chrześcijaninie ciążą pewne obowiązki, jest w państwie demokratycznym niedopuszczalne. Niedopuszczalne ma być także uznanie, że aby przystępować do komunii trzeba być katolikiem, a to wiąże się z pewnymi obowiązkami. Zaskakujące to opinie w ustach chrześcijańskiego duchownego. Aż trudno nie zadać pytania, czy zdaniem pastora luteranin, który jest za zabijaniem pastorów, i głosuje za tym w parlamencie, mógłby przystępować do komunii świętej?
Ale z drugiej strony w sumie nic w tym dziwnego. Byli też pastorzy, którzy dowodzili, że nie wolno sprzeciwiać się państwu (bo przecież państwo to świętość), które chciało eksterminacji Żydów…
Tomasz P. Terlikowski
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

