Marek Migalski, były polityk PiS i innych partii prawicowych, przedstawił na łamach "Rzeczpospolitej" krótką, ale dosadną analizę polityki Jarosława Kaczyńskiego. W ocenie Migalskiego Kaczyński całkowicie świadomie demontuje instytucje liberalnego państwa demokratycznego po to, aby usunąć wszystkie przeszkody stojące mu na drodze do władzy. Zachowuje się niczym kierowca rajdowy, który usuwa z samochodu wszystkie "zbędne" sprzęty, uzyskując niewypowiedzianą lekkość oraz całkowitą kontrolę nad pojazdem.

Zdaniem Migalskiego grozi to, niestety, poważnym wypadkiem. Kaczyński ma popełniać też fatalny błąd, bo zdaje się ufać w dobrą wolę i kompetencje mianowanych przez siebie urzędników. Tymczasem, podnosi publicysta, instytucje demokratycznego państwa liberalnego są raczej pomyślane jako odpowiedź na zwykle lichą kondycję ludzką. Ignorując to, Kaczyński wystawia Polskę na niebezpieczeństwo.

"Polega ona właśnie na zaprojektowaniu takiego ustroju, w którym ośrodek władzy byłby praktycznie niekontrolowany. Dlatego rząd, który jest emanacją myśli politycznej prezesa PiS, rozpoczął działalność od sparaliżowania Trybunału Konstytucyjnego, przejęcia mediów publicznych i zawłaszczenia służby cywilnej. Dokładnie tak należy rozumieć działania gabinetu Beaty Szydło oraz prezydenta Andrzeja Dudy. „Dobra zmiana" jest w istocie rozmontowaniem wszystkich mechanizmów ograniczających wolę polityczną realnego ośrodka władzy" - pisze Migalski.

Trudno nie zgodzić się z analizą Migalskiego, z jednym wyjątkiem. Migalski ignoruje okoliczność, w której działa Jarosław Kaczyński. Chodzi tymczasem nie o spokojne kontynuowanie trwania państwa, ale o jego gruntowną przebudowę, którą można, do pewnego stopnia, porównać z zakładaniem nowego państwa. Tego nie da się zrobić mając przeciwko sobie rozmaite rozrośnięte i silne instytucje. Więcej - tego nie da się zrobić dzieląc władzę z kimkolwiek. Kaczyński nie ma alternatywy - musi działać sam, na ile to tylko możliwe w tym quasi-demokratycznym ustroju. Musi też zrobić wszystko,by obejść aporię (pozorną?) w postaci braku większości konstytucyjnej. Jeżeli by się poddał, nie zmieniłby podłego stanu państwa i nie wypełniłby zadania, które sobie wyznaczył.

Czy podoła? Oceni historia. Jedno jest jednak pewne - po raz pierwszy od 25 lat żyjemy w chwili potężnego państwowego przełomu.

p.

<<< JAK ŻYĆ BY PO PROSTU .... ŻYĆ WIECZNIE! ZOBACZ! >>>

 

<<< 10 PORAD JAK PRZEŻYĆ W DNIACH OSTATECZNYCH >>>

 

<<< CAŁA PRAWDA O BANKSTERACH! KONIECZNIE PRZECZYTAJ! >>>

 

<<< CZY WIESZ ŻE ŚMIERĆ .... NIE ISTNIEJE! >>>