Informacje taką podała  gazeta "Miami Herald". Według mediów, które powołują się na przecieki z CIA  prezydent Wenezueli musiał zostać odwieziony do szpitala zaraz po tym, jak poczuł silny ból w okolicach brzucha.  Chavez podobno miał usunięty ropień w obrębie miednicy. Problemy zdrowotne lewackiego populisty zaczęły się podczas jego ubiegłotygodniowego spotkania z przywódcą Kuby - Fidelem Castro. 

 

"Nie jest to stan krytyczny, ale bardzo poważny" - napisał  natomiast o chorobie Chaveza ukazujący się w Miami dziennik kubańskich emigrantów "El Nuevo Herald".W trakcie hospitalizacji do mediów nie przedostawały się żadne informacje na temat stanu zdrowia prezydenta Wenezueli. Wywołało to liczne spekulacje, a media z Ameryki Południowej i Środkowej zaczęły zastanawiać się, czy Chavez utrzyma swą władzę.

 

Po dwunastu dniach milczenia, jakie upłynęły od jego hospitalizacji w Hawanie w związku z "problemami z kręgosłupem", jak oficjalnie określono jego chorobę, Chavez nadał 24 czerwca kilka depesz z Hawany na Twitterze. Starszy brat prezydenta Wenezueli, gubernator stanu Barinas, Adan Chavez, oświadczył, że Hugo Chavez bardzo szybko wraca do zdrowia po pilnej interwencji chirurgicznej, której został poddany przed dwunastu dniami w stolicy Kuby.


Zgodnie z konstytucją Wenezueli jeśli prezydent nie może sprawować swojego urzędu przez 90 dni, wtedy jego obowiązki przejmuje wiceprezydent. Również w przypadku śmierci głowy państwa, jego urząd będzie sprawować zastępca.


Ł.A/gazeta.pl/Interia.pl