Obraźliwe słowa pod adresem kard. Savino, arcybiskupa Caracas, padły w przemówieniu z okazji 199. rocznicy deklaracji niepodległości Wenezueli. W Zgromadzeniu Narodowym Chavez nazwał kardynała "niegodnym", który "działa jak troglodyta", usiłując zaszczepić wiernym "strach przed komunizmem".

Prezydent wyznający doktrynę trockizmu polecił obecnemu na sali nuncjuszowi Pietrowi Parolinie przekazać Papieżowi, "że jak długo będą tu przysyłać tych biskupów, będziemy się czuć bardzo odlegli" od katolickiej hierarchii. - Nie zasługujemy na takiego kardynała (...) Ten pan nie jest godzien nazywać się kardynałem - oświadczył prezydent.

Prezydent Wenezueli przypomniał, że wyrażał sprzeciw wobec mianowania Urosy Savino. - Nasz lud nie może być manipulowany przez sutanny – stwierdził i dodał, że "drogą Chrystusa jest sprawiedliwość", a "socjalizm i chrześcijaństwo mogą iść ramię w ramię".

MJ/TVN24.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »