Jak podaje portal SzwecjaDzisiaj.pl, SVT ocenzurowała kilka scen w odnowionej serii przygód Pippi. Ukazały się na DVD i na kanale telewizyjnym dla dzieci, Barnkanalen. Dziewczynka w oryginale nazwała swojego ojca „murzyńskim królem”, a teraz nazywa go po prostu „królem”. Pippi nie będzie też w ocenzurowanej wersji udawać Chinki, bo uznano to za obraźliwe. „Głównymi odbiorcami serialu są dzieci. Nie chcielibyśmy, aby któreś z nich zostało boleśnie doświadczone przez sceny i wypowiedzi w nim zawarte” – twierdzi kierownik sprzedaży oprogramowania i licencji STV, Paulette Rosas Hott.
Podobnie robią Amerykanie, bo uznali kreskówkę „Tom i Jerry” za rasistowską. Serwisy VOD Amazon Prime i iTunes przekonują, że są w niej sceny, które wskazują na uprzedzenia wobec Amerykanów o innym kolorze skóry.
Jak zauważa „Gazeta Polska Codziennie” wszystko to nie przeszkadza zachodnim mediom na przykład promować satanizmu. Cenzuruje się bajki wszędzie doszukując się rasizmu, ale na nienawiść wobec Pana Boga i katolików – reakcji brak.
bjad/gazeta polska codziennie
