Centrum dla muzułmańskich kobiet „d’Auckland” w Onehunga pomaga kobietom w rozwiązywaniu sytuacji przemocy w rodzinie, lecz muzułmanki boją się do niego chodzić, gdyż czują, że mogą być rozpoznane przez swoich mężów lub rodziców idących do, będącego tuz obok, meczetu.
Rzecznik prasowy centrum Shila Nair zadeklarowała, że ofiary „naprawdę boją się” szukać u nich pomocy ze strachu przed byciem rozpoznanym.
Kobiety, które mimo wszystko przychodzą do centrum, robią to oczywiście bez wiedzy swoich mężów. - Jeśli ich mężowie, teściowie czy inni członkowie rodziny lub przyjaciele dowiedzieliby się szukały one pomocy w naszym centrum, życie tych kobiet stałoby się jeszcze trudniejsze. Znamy takie kobiety, którym po wizycie u nas, musieliśmy zapewnić schronienie - dodaje Shila Nair.
- Większość z tych kobiet pochodzi z państw Środkowego Wschodu, Afryki lub Azji, które nie mają prawodawstwa przeciwko przemocy rodzinnej. Nasz personel tłumaczy im, jakie są ich prawa na mocy obowiązujących u nas przepisów – tłumaczy pani rzecznik.
MaRo/stuff.co.nz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
