Dlaczego Gromosław Czempiński, który jako agent służb PRL szpiegował polskich emigrantów, śledził działanie Karola Wojtyły i Kościoła w wolnej Polsce miał tak wysoką pozycję?



- Kluczem do zrozumienia pozycji Czempińskiego w III RP są zapewne jego relacje z Amerykanami. W latach 1989-1990 pomiędzy reprezentantami amerykańskich i PRL-owskich służb wywiadowczych (m.in. John Palevich, Paul Redmond i płk Aleksander Makowski, płk Ryszard Tomaszewski) toczyły się poufne rozmowy (najpierw w Lizbonie i Rzymie, a później w Warszawie), których stawką była przyszłość funkcjonariuszy wywiadu PRL. Toczyły się one za wiedzą kierownictwa resortu spraw wewnętrznych. W wyniku tych rozmów Departament I został skreślony z listy wrogich wywiadów, a ludzie komunistycznego wywiadu zaczęli tworzyć służby odrodzonej Polski i kierować nimi. Jedną z takich osób był Czempiński - w końcówce PRL szef kontrwywiadu zagranicznego w wywiadzie cywilnym (Wydział X Departamentu I MSW). Charakterystyczne jest również to, że zarówno Czempiński jak i jego - jak się wydaje - protektor płk Makowski, ale także bliski kolega płk Petelicki pracowali na pewnym etapie swojej kariery w bezpiece na odcinku antyamerykańskim. Oni właśnie stali się po 1989 r. głównymi orędownikami współpracy z Amerykanami. Najpierw gorliwie służyli sowieckiemu komunizmowi, aby później z podobną gorliwością zacieśniać współpracę w Amerykanami, którzy zresztą obsypali niektórych z nich medalami. To wszystko wzmocniło pozycję Czempińskiego i jemu podobnych w oczach elit III RP. Pomógł mu też związek z prezydentem Wałęsą. Oddał mu zresztą spore zasługi bo przecież będąc szefem UOP zabiezpieczył dla prezydenta spory (ponad 2500 stron ) pakiet dokumentów, w tym dotyczących sprawy TW ps. "Bolek", które bezpowrotnie zniknęły. Opisaliśmy tę sprawę w szczegółach z Piotrem Gonatrczykiem w książce "SB a Lech Wałęsa".

 

W czym specjalizował się Czempiński po 89 r., w jakich rejonach gospodarki był szczególnie aktywny?



- Po odejściu ze służby w UOP w kwietniu 1996 r., Czempiński związał się z biznesem. Lista firm i spółek w zarządach których zasiadał bądź zasiada Czempiński wydaje się nie mieć końca (wiadomo o związkach z ponad dwudziestoma spółkami): w latach 1994-1997 - członek Rady Nadzorczej w Polskich Liniach Lotniczych LOT; lata 1998-2001 – członek Rady Nadzorczej w Zakładach Samochodów Ciężarowych w Starachowicach i członek Rady Nadzorczej Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu; od 1997 r. właściciel Firmy "Doradztwo GC"; od 1999 r. - przewodniczący Rady Nadzorczej FORCAN S.A.; w latach 1997-2002 - pracował w MOBITEL Sp. z o.o. jako Doradca Zarządu; od 1999 r. - Prezes Zarządu Aeroklubu Warszawskiego; od 1999 r. - członek Rady Nadzorczej BRE Bank S.A.; od 2002 r. - Prezes Zarządu Firmy Consultingowej "The Quest Group" i przewodniczący Rady Nadzorczej WAPARK Sp. z o.o. itd. Łączyły go związki biznesowe z ludźmi z "listy najbogatszych", m. in. Janem Kulczykiem i Sobiesławem Zasadą.



Nie od dziś wiadomo, że służby specjalne zawsze są blisko przedsięwzięć gdzie są duże pieniądze, sektor energetyczny i paliwowy. Czy pana zdaniem Czempiński mógł stanowić dziś dla kogoś zagrożenie, komuś się narazić i dlatego został zatrzymany wczoraj przez CBA za przyjęcie łapówki? Jaki mógł być inny powód jego zatrzymania?



- Nie mam precyzyjnej wiedzy na temat powodów zatrzymania Czempińskiego. Niewątpliwie decyzje w tej sprawie musiały zapaść na wysokim szczeblu. Przecież świadczy o tym chociażby samo usytuowanie prawne CBA - podporządkowane premierowi. Jest to tym ciekawsze, że swego czasu Czempiński przypomniał swoją rolę w powstaniu Platformy Obywatelskiej w styczniu 2001 r. "Dość duży miałem w tym udział, w tym, że powstała Platforma... Mogę powiedzieć, że odbyłem wtedy olbrzymią liczbę rozmów, a przede wszystkim musiałem przekonać Olechowskiego i Piskorskiego do pewnej koncepcji, którą później oni świetnie realizowali... Z Tuskiem także rozmawiałem..." - wyznał Czempiński 3 lipca 2009 r. w Polsat News.

 

Jeśli zatem Czempiński był tak blisko politycznej kuchni związanej z premierem i jego dawnymi kompanami - Olechowskim i Piskorskim – to poza sferą zarzutów korupcyjnych o których się mówi od wczoraj, musi być również jakiś inny, bardziej zakulisowy wymiar tego zatrzymania. Ciekawe co na to salonowcy w rodzaju Moniki Olejnik, którzy przez długie lata budowali wizerunek Czempińskiego jako profesjonalisty, asa wywiadu (którym w istocie nigdy nie był), znającego się na wszystkim począwszy od tajnych służb, poprzez problematykę terrorystyczną, lotniczą, historyczną, archiwalną, samochodową...

 

Rozmawiał Jarosław Wróblewski