Przewodniczący podkomisji dr Wacław Berczyński podał do informacji publicznej, że podkomisja spotka się z rodzinami ofiar katastrofy Smoleńskiej i przekaże im nowe informacje, które udało się jej uzyskać. Zorganizowane przez MON posiedzenie odbędzie się dzień wcześniej czyli 13 września.

 

Zamknięte posiedzenie podkomisji będzie 13 września. 14 września ma być spotkanie z rodzinami, a 15 września - spotkanie z mediami”

powiedział.

 

Pytany o formę spotkania powiedział, że jeszcze nie ustalono, jaka będzie formuła tego spotkania. Powiedział też, iż spotkanie z mediami ma być rodzajem konferencji prasowej.

Mają to być pierwsze spotkania podkomisji z rodzinami ofiar katastrofy oraz z przedstawicielami prasy.

 

Natomiast szef MON powiedział:

Wkrótce ujawnimy nowe nagrania załogi tupolewa, które dotąd nie były znane” zaznaczył przy tym, żenie pozostawia żadnych wątpliwości”, że działania rosyjskich nawigatorów i decydentów miały na celu doprowadzenie do katastrofy Tu-154M. Po zaprezentowaniu materiałów i podaniu ich do opinii publicznej zdaniem Ministra Obrony Narodowej nikt nie będzie miał żadnych wątpliwości. Katastrofę smoleńską z 10 kwietnia 2010 r. badała do lipca 2011 r. Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP), którą kierował ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. W lutym 2016 r. szef MON Antoni Macierewicz, który wcześniej stał na czele parlamentarnego zespołu smoleńskiego i kwestionował ustalenia komisji Millera, podpisał dokumenty ws. wznowienia badania oraz powołania i składu podkomisji działającej przy KBWLLP. Komisja Millera ustaliła, że przyczyną katastrofy smoleńskiej było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, czego konsekwencją było zderzenie samolotu z drzewami, prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji Tu-154M. Członkowie komisji podkreślali, że ani rejestratory dźwięku, ani parametrów lotu nie potwierdzają tezy o wybuchu na pokładzie samolotu. Ponadto w raporcie wskazano m.in. na błędy rosyjskich kontrolerów z lotniska w Smoleńsku. Z kolei ostatni, opublikowany w kwietniu 2015 r. raport kierowanego przez Macierewicza zespołu parlamentarnego, zawierał tezę, że prawdopodobną przyczyną katastrofy była seria wybuchów m.in. na lewym skrzydle, w kadłubie i prezydenckiej salonce. Z kolei na antenie TVPinfo Antoni Macierewicz, jasno powiedział, że nie obarcza całkowitą winą komisji Millera za celowe wprowadzenie w błąd opinii publicznej. Całą sprawą okłamywania obywateli miał kierować ktoś inny, kto? O tym pewnie dowiemy się „na dniach”.

 

 

TZW/fronda