Wojciech Cejrowski opisuje rozmowę na swojej stronie internetowej. Magdalena Jethon, jeszcze przed świętami, zaprosiła go na rozmowę w sprawie jego audycji, i poinformowała, że przenosi ją na godzinę 14. – O godzinie 14 jest poobiednia sjesta. Sjestę robi już w naszym radiu pan Kydryński. To by głupio wyglądało gdybym ja w soboty robił to samo, co Kydryński w niedziele. A my gramy z tych samych płyt, tyle, że ja przed południem wybieram inne utwory niż Kydryński po południu. Jakaś inna pora? – ripostował Cejrowski.
Ale Jethon była nieubłagana. – Tylko 14.
- Podzwrotnikowa to jest audycja wymyślona do wstawania, do sprzątania, do gotowania, do porannego korka w drodze na zakupy, ale nie na trawienie po obiedzie... Mogę wziąć godzinę 6,7,8,9,10,11,12, albo mogę Pani poprowadzić sobotnie apraszamy do Trójki tak, jak Wojciech Mann prowadzi w piątki – argumentował dziennikarz. - Niech pan bierze godzinę 14, bo pan pożałuje – odpowiedziała dyrektor. A dla kogo jest pani potrzebna ta moja godzina od dziesiątej? – próbował dociec Cejrowski. – Dla Marka Niedźwiedzkiego – padła odpowiedź. – Pana Niedźwiedzkiego jest już sporo na antenie. Radio publiczne i powinno serwować różnorodność. A poza tym pan Niedźwiedzki świetnie pasuje do godziny 14 – próbował tłumaczyć dziennikarz.
Ale dyrektor była nieubłagana. – Jak pan teraz nie weźmie czternastej, to potem może pan nie wracać, bo już się nie ugnę – powiedziała Jethon. Cejrowski więc wstał, złożył dyrektor życzenia i wyszedł z Trójki. A jego miejsce zajęła Markomania.
TPT/Cejrowski.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

