- Z taką sytuacją mamy do czynienia, gdy podatki służą finansowaniu rzeczy niegodziwych - na przykład zbrodni. Rząd Donalda Tuska postanowił refundować procedury in vitro w kwocie po 15.000 złotych na parę. Kościół Katolicki naucza, że in vitro jest procedurą niegodziwą, gdyż polega na selekcjonowaniu zarodków ludzkich oraz na zabijaniu tych "gorszych" lub na zamrażaniu żywych organizmów ludzkich na... zawsze, na wiele lat, na nie wiadomo ile lat - argmentuje Cejrowski.
- Skoro Kościół uczy, że in vitro jest niegodziwością, w której Katolikowi nie wolno brać udziału, to płacenie Tuskowi podatków na in vitro jest grzechem. Mam rację, czy się mylę? Jest wśród Państwa jakiś teolog podatkowy? - zastanawia się na Facebooku znany podróżnik.
eMBe/Facebook
