39 proc. badanych było przeciwnych eutanazji, podczas gdy 13 proc. nie potrafiło zająć stanowiska w tej sprawie - podało Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS). Centrum podkreśla, że odsetek osób opowiadających się za prawnym przyzwoleniem na tzw. wspomagane samobójstwo – 48 proc. - jest obecnie najwyższy od czasu, kiedy są prowadzone badania w tej kwestii.

Większość respondentów (61 proc.) uważa też, że w przypadku nieuleczalnie chorego, którego cierpieniom nie można ulżyć, prawo powinno zezwalać na uśmiercenie pacjenta na prośbę jego i jego rodziny. 26 proc. z nich nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

Przeciwnego zdania jest blisko jedna trzecia (31 proc.) ankietowanych, w tym 17 proc. wyraża je w sposób zdecydowany, a 8 proc. nie miało na ten temat zdania.

Jeszcze cztery lata temu poparcie dla legalizacji eutanazji - rozumianej jako „przyspieszenie śmierci na prośbę osoby nieuleczalnie chorej, której cierpieniom nie można ulżyć”, było niższe o 13 punktów procentowych. Przeciw eutanazji opowiadało się natomiast wówczas 45 proc. ankietowanych.

Z badań wynika także, że w ciągu ostatnich czterech lat niemal o połowę zmalała (z 15 proc. do 8 proc.) liczba osób, które nie mają sprecyzowanej opinii na temat eutanazji. W opinii CBOS to wynik tego, że Polacy "częściej niż kiedyś zastanawiają się nad problemami natury etycznej i zajmują wobec nich określone postawy".

 

AJ/Kontakt/PAP

 

 

 

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »