“ Mel Gibson to okropny grzesznik. Nieprawdaż?”- zapytał członków First Baptist Church Of Orlando Jim Caviezel. „ Mel Gibson nie potrzebuje tego byście go osądzali. On potrzebuje waszych modlitw” – dodał aktor. Caviezel na spotkaniu przyznał ,że Mel Gibson, proponując mu rolę w swoim filmie o męce Jezusa, ostrzegał go, że rola może zrujnować mu karierę. „Gibson mi powiedział ,ze już nigdy nie będę pracował w tym mieście ( w Hollywood- przyp. Ł.A). Odpowiedziałem mu, że każdy musi nieść swój krzyż”- opowiadał Caviezel.
Aktor żartował, że ma takie same inicjały jak Jezus ( J.C) i przyznał ,że rola Jezusa naprawdę zaszkodziła jego karierze w Hollywood. „Zostałem odrzucony przez swoje środowisko”- mówił. „ Jezus jest i zawsze był postacią kontrowersyjną. Nic się przez 2 tysiące lat nie zmieniło.”- dodał actor, który jednak przyznaje, że nie żałuje przyjęcia roli w “Pasji”. „ Musimy bez względu na wszystko stać po stronie prawdy”- mówi.
James Caviezel jest znanym obrońcą życia nienarodzonego i na każdym kroku podkreśla swoją wiarę w Boga. Aktor wystąpił w takich filmach jak „Cienka czerwona linia”, „Pasja” czy „Częstotliwość”.
Ł.A/ Fox News
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

