- Odwiedzaliśmy poszczególne stolice, spotykaliśmy się z premierami i przywódcami państw, tłumaczyliśmy cierpliwie nasze argumenty i zaznaczaliśmy, że chcemy się porozumieć - powiedział David Cameron. Przypomniał, że gdy rozmowy dopiero się zaczynały, mówiono, że poszczególne elementy są niemożliwe do osiągnięcia. - Dzisiaj są one zapisane w tym dokumencie - podkreślił brytyjski premier i ogłosił sukces na każdym polu negocjacji. - Z ręką na sercu możemy przyznać, że udało nam się spełnić zobowiązanie, które złożyliśmy przed wyborami parlamentarnymi - dodał.
W opinii Donalda Tuska projekt porozumienia "idzie naprawdę daleko", jeśli chodzi o uwzględnienie postulatów Camerona. - Jednakże nie została przekroczona granica zasad, na których oparty jest projekt europejski - podkreślił polityk. - Jestem przekonany, że ta propozycja jest dobrą podstawą do kompromisu - ocenił.
- Ta propozycja toruje drogę do rozmów negocjatorów z 28 krajów członkowskich, które rozpoczną się w piątek - zapowiedział rzecznik Komisji Europejskiej Margaritis Schinas. Dodał, że celem jest osiągniecie porozumienia na unijnym szczycie, który rozpoczyna się 18 lutego w Brukseli. Jeśli to spotkanie zakończy się fiaskiem, to jeszcze są możliwe rozmowy ostatniej szansy na marcowym szczycie.
bjad/Polskie Radio
