- Premier Cameron sądzi, że jego rząd powinien wyciągnąć wnioski z błędów poprzedniego rządu Partii Pracy w sprawie migracji i w przyszłości wprowadzić ściślejsze okresy przejściowe. W międzyczasie dopilnuje, by ludzie przyjeżdżali do Wielkiej Brytanii do pracy, a nie tylko po to by występować o świadczenia – powiedział mediom przedstawiciel biura brytyjskiego premiera cytowany bez nazwiska.

I dodał, że "imigracja przyniosła W. Brytanii korzyści, ale musi być właściwie kontrolowana, ponieważ w okresie rządów Partii Pracy nie była".

Czyli protesty Jarosława Kaczyńskiego czy Pawła Kowala spłynęły na niczym. Cameron zachowuje się jak mąż stanu, który dba o swoich i będzie ratował swoich obywateli aniżeli obcokrajowców.

mod/TVN24