- Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny i nie sądzę, by rolą państwa była zmiana definicji związku małżeńskiego. Jest to zakorzenione w tradycji i historii i nie można tego zmienić z dnia na dzień, bez względu na to, jak potężny jesteś – powiedział w rozmowie z „Telegraph” arcybiskup Yorku, John Sentamu, kierując swoją wypowiedź do premiera Davida Camerona.

Sentamu, mówiąc o politycznych planach Camerona, wspomniał, że historia zna już przypadki dyktatorów, którzy chcieli zaprowadzić nowe porządki społeczne i najczęściej miało to fatalne skutki. Dlaczego arcybiskup użył tak drastycznego porównania?

- Po pierwsze, należy rozważyć ogrom zmian, jakie chce przeprowadzić rząd. David Cameron chce zmienić definicję małżeństwa, fundamentalnego dobra człowieka, pierwszej i żywotnej komórki społeczeństwa – odpowiada abp Sentamu. Na niebezpieczne plany Camerona uwagę zwrócił także Mario Conti, arcybiskup Glasgow.


- Polityków trzeba z szacunkiem upomnieć, że mandat do rządzenia nie upoważnia do rekonstrukcji społeczeństwa na gruncie ideologicznych zmian, ani tym bardziej podważania instytucji, która od początku powszechnie została uznana za wyrastającą z naturalnego porządku podstawę społeczeństwa – stwierdził abp Conti i dodał, że małżeństwu należy się taka sama ochrona prawna, jak życiu poczętemu.

Co więcej, rząd odmawia wszelkich konsultacji, jeśli chodzi o zmianę definicji małżeństwa, z obaw przez prężnie działającym lobby homoseksualnym. Cameron obawia się również mobilizacji opinii publicznej w kwestii obrony małżeństwa i rodziny. Niestety, jak do tej pory Brytyjczycy nie wykazują większego zaniepokojenia planami rządu Camerona.

Brytyjskie Towarzystwo Ochrony Dzieci Nienarodzonych (SPUC) zapowiada, że dołoży wszelkich starań, by definicja małżeństwa nie została zmieniona. Rada zwraca uwagę, że pośród niezamężnych kobiet odnotowuje się większą częstotliwość aborcji, zaś obecne prawo wcale nie dyskryminuje homoseksualistów, którzy przecież mogą żyć w związkach jednopłciowych. Jest to po prostu obrona ważnej instytucji społecznej, która chroni dzieci nienarodzone i jest najodpowiedniejsza dla wychowywania potomstwa.

eMBe/LifeSiteNews