- Powiedział mi, że ten film będzie służył sprawie palestyńskiej. Gdy cztery dni temu dowiedziałem się, o czym jest, nie mogłem w to uwierzyć – skarży się Ayman Abu Aita, przedstawiciel rządu Autonomii Palestyńskiej w podbetlejemskim mieście Beit Sahor. Mężczyzna pojawia się w filmie "Bruno" jako czołowy islamski terrorysta.
Palestyńczyka najbardziej zaszokował fakt, iż w filmie pojawiają się odniesienia do homoseksualnego fetyszyzmu oraz nadzy mężczyźni. Obraz jest niewybredną komedią, której głównym bohaterem jest austriacki dziennikarz-homoseksualista, który chce zrobić karierę w Stanach Zjednoczonych.
Mający formę para-dokumentu "Bruno" składa się m.in. ze sfingowanych wywiadów przeprowadzonych pzez głównego bohatera z różnymi ludźmi, w tym z A. A. Aitą. Homoseksualista próbuje przekonać swego rozmówcę, by Brygady porwały go, dzięki czemu będzie mógł stać się "najsławniejszym Austriakiem od czasów Hitlera". - Nie podoba mi się to – odpowiada Aita. - Chcę wam dać radę. Zgólcie brody. Wasz król Osama wygląda jak jakiś brudny czarownik, albo bezdomny Święty Mikołaj – odpowiada Bruno. Po tych słowach Palestyńczyk każe mu opuścić pomieszczenie, w którym rozmawiają.
Aita należał do Brygad Męczenników Al Aksa przez trzy lata. Swoją terrorystyczną działalność zakończył w 2003 roku, kiedy został aresztowany przez izraelską policję. Palestyńczyk spędził później dwa lata w więzieniu, podejrzany o strzelanie do żydowskich żołnierzy. Od czasu wypuszczenia stara się pokojowo bronić praw Palestyńczyków i współpracować z Izraelczykami.
sks/WND
[video:http://www.youtube.com/watch?v=oL_RaMJ3oc8'/>
Fragment wywiadu Bruno z Aitą.
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




