„Witamy w nowym świecie!” – napisał w mediach społecznościowych były prezydent oraz premier Rosji, choć w rzeczywistości zawsze bezwzględnie posłuszny wykonawca politycznej woli Władimira Putina, Dmitrij Miedwiediew.

Obecny wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej a także przewodniczący będącej największą partią rosyjską i pełniącą jednocześnie rolę zaplecza politycznego dla Władimira Putina – Jednej Rosji, postanowił postraszyć nieco Stary Kontynent za to, że „kanclerz Niemiec Olaf Scholz polecił wstrzymać certyfikację gazociągu Nord Stream 2”.

„Dobrze. Witamy w nowym świecie, w którym Europejczycy wkrótce zapłacą 2000 euro za tysiąc metrów sześciennych gazu!” – oznajmił w swym twitterowym wpisie Dmitrij Miedwiediew, ewidentnie usiłując nastraszyć Europę drastycznymi kosztami energetycznymi, jakie przyjdzie jej zapłacić za ten pierwszy konkretny przejaw oporu wobec putinowskiej inwazji zbrojnej na Ukrainę.

 

ren/twitter