Do incydentu doszło podczas turnieju charytatywnego w Dębicy. Były reprezentant Polski Piotr Świerczewski pobił trenera jednej z drużyn. Uderzył także aktora Marcina Mroczka.

O awanturze podczas turnieju charytatywnego w Dębicy poinformował serwis nowiny24.pl. Świerczewski miał być zdenerwowany tym, że sędzia przerywa grę. Podczas szarpaniny Świerczewski uderzył trenera Poloneza Wiedeń. Rozbił nos także aktorowi Marcinowi Mroczkowi, który grał z nim w jednym zespole.

„Jest mi niezmiernie przykro z powodu incydentu, jaki zdarzył się z moim udziałem podczas niedawnego halowego turnieju piłkarskiego w Dębicy – napisał później Świerczewski w oświadczeniu - . Popełniłem czyn karygodny, niegodny byłego reprezentanta Polski i członka sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski do lat 21. Uderzenie człowieka, nawet jeśli byłem przez niego bardzo prowokowany, a on sam był pod wyraźnym wpływem alkoholu, nigdy nie powinno mieć miejsca. Chciałbym gorąco przeprosić wszystkich uczestników i organizatorów turnieju w Dębicy. Przepraszam też osobę, która odczuła najbardziej skutki mojej agresji. Stawiam się do dyspozycji władz Polskiego Związku Piłki Nożnej i jego organów dyscyplinarnych. Jednocześnie deklaruję wpłatę 3000 zł na rzecz fundacji czy organizacji charytatywnej, którą wskażą organizatorzy turnieju w Dębicy."

 

KJ/niezalezna.pl

<<<MUSISZ TO PRZECZYTAĆ! ENCYKLOPEDIA ... KOŃCA ŚWIATA!!! >>>