Fakt współpracy ks. prof. Rogowskiego ze służbami bezpieczeństwa ujawnił 19 lutego 2008 r. lokalny miesięcznik „Debata”, założony i redagowany przez byłych działaczy antykomunistycznego podziemia. Paweł Warot – historyk z olsztyńskiego oddziału IPN – opisał w nim karierę TW „Kamila”, który podjął współpracę z aparatem bezpieczeństwa jako zwykły wikary (w 1982 r.), a skończył jako obiecujący naukowiec.
Według materiałów cytowanych przez autora – TW „Kamil”, czyli ks. Rogowski, przez lata sumiennie informował SB o poczynaniach innych duchownych (w tym swojego biskupa oraz księży niemieckich), stanowiąc dla służb PRL niezwykle cenne źródło informacji. W czerwcu 2008 r. z rąk TW „Kamila” doktorat honoris causa warmińsko-mazurskiej uczelni odbierać miał sam kardynał Stanisław Dziwisz. Jednak po artykule w „Gazecie Polskiej”, dzięki któremu przeszłość ks. prof. Rogowskiego stała się znana w całej Polsce, władze uczelni zdecydowały, że kard. Dziwisz otrzyma doktorat na wydziale humanistycznym.
Ksiądz Rogowski w lutym 2008 roku złożył fałszywe oświadczenie lustracyjne, twierdząc, że nigdy nie był tajnym i świadomym współpracownikiem bezpieki. Sąd Okręgowy w Olsztynie zakazał księdzu pełnienia niektórych funkcji publicznych na trzy lata. Miesiąc temu Sąd Apelacyjny w Białymstoku podtrzymał ten wyrok.
„Moim zdaniem nie powinien dłużej pracować jako wykładowca. Jaki przykład daje bowiem przykład studentom teologii? Duchowny powinien byś kryształowy jak łza” – mówił w wywiadzie dla portalu Debata ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski po wyroku Sądu w Olsztynie.
Jak nieoficjalnie dowiedział się portal Debata do Instytutu Pamięci Narodowej wpłynęło pismo informujące, że ks. prof. Cyprian Rogowski nie jest już pracownikiem Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie.
Ł.A/ debata.olsztyn.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

