W środę Legierski przegrał proces w trybie wyborczym z kandydatką Prawicy Rzeczypospolitej Marią Mięsikowską-Szreder. Legierski złożył od wyroku odwołanie, ale dziś sąd podtrzymał swoją dotychczasową decyzję.
Poszło o słowa, które padły w końcu maja podczas przedwyborczego spotkania w Urzędzie Gminy w Kartuzach. Kandydatka Prawicy Rzeczypospolitej powiedziała wówczas, że "homoseksualizm jest chorobą przekazywaną genetycznie i należy ją leczyć". To podobno bardzo dotknąło Legierskiego jako homoseksualistę i "gejowskiego" działacza.
Teraz Sąd Apelacyjny uznał, że kwestionowana wypowiedź jest poglądem kandydatki, który nie podlega sprostowaniu. Ponadto wypowiedź jest wolna od określeń politycznych i obraźliwych. - Sąd uznał, że wypowiedź nie jest informacją tylko wyrażonym poglądem – mówił sędzia Ryszard Sarnowicz, który rozpatrywał zażalenie.
To trzeci nieudany atak Legierskiego na Prawicę Rzeczypospolitej.
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

