Urodzona w 1975 roku Rebeca jako dziesięciolatnie dziecko doznała paraliżu oka. Lekarze zdiagnozowali wtedy obecność guza w przysadce mózgowej. W sposób niewytłumaczalny jej paraliż ustąpił, a guz zniknął, co przypisywano wstawiennictwu św. Gemmy Galgani i Matki Bożej. Cześć dla św. Gemmy pomogła Rebece w przeżywaniu życia w łączności z męką Chrystusa i poczuciu bycia kochaną przez Boga mimo doznawanego przez nią cierpienia.
W wieku 14 lat dziewczyna otrzymała sakrament bierzmowania i postanowiła bardziej zaangażować się w życie parafii św. Piotra Apostoła w rodzinnej miejscowości Granja Rocamora. Została katechetką, przygotowującą dzieci do I Komunii św. i była nią aż do śmierci. Przez kilka lat sama też formowała się w diecezjalnym ruchu Neokatechumenat Parafialny. Jednocześnie, tak jak wszystkie nastolatki, uczyła się w szkole.
Na początku 1996 r. dotknął ją paraliż twarzy, a następnie połowy ciała. Badania wykazały istnienie nowego guza. Gdy modlono się o jej zdrowie, Rebeca mówiła, że przyjmie wszystko z ręki Boga i prosiła tylko, aby przymnożył jej wiary. Gdy odwiedził ją w szpitalu ówczesny ordynariusz Orihuela-Alicante bp Barrachina y Estevan, powiedziała mu, że wkrótce będzie w niebie i stamtąd będzie czuwała nad tymi, których kocha.Zmarła 26 maja 1996 r., nie ukończywszy 21 lat. Na jej pogrzeb przyszły tłumy ludzi.
Ordynariusz diecezji Orihuela-Alicante biskup Rafael Palmero Ramos postanowił wszcząć proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym, z powodu coraz bardziej szerzącej się opinii o świętości młodej katechetki z parafii św. Piotra Apostoła. Według biskupa, pamięć o Rebece stanowi zachętę dla młodzieży, a ona sama jest przykładem dla katechetów.
JTB/ekai.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

