Joanna Senyszyn powiedziała we wtorek w TVN, że nowo wybrany przewodniczący europarlamentu, Jerzy Buzek, na spotkaniu z europejskimi socjalistami przedstawił się jako bardzo postępowy Europejczyk. Miał mówić o tym, że będzie popierał prawa homoseksualistów do dziedziczenia i tworzenia związków partnerskich oraz prawo kobiet do aborcji.
Informacje te częściowo potwierdzał europoseł Marek Siwiec. - Jerzy Buzek zaprezentował się mojej frakcji jako działacz związkowy i obrońca praw człowieka. To wizerunek, który mógł zjednać premierowi życzliwość eurolewicy – mówi Fronda.pl. - Na pytania dotyczące praw gejów, lesbijek i aborcji odpowiadał miękko. Deklarował, że będzie bronił praw człowieka, choć nie tłumaczył dokładnie, co ma na myśli – wyjaśnia poseł.
Poseł PiS, Ryszard Czarnecki, zdradził Fronda.pl jak wyglądało spotkanie premiera z inną frakcją w europarlamencie. - Jerzy Buzek to polityk stosujący taktykę "dla każdego coś miłego", często zgubną – mówi Fronda.pl Czarnecki. - Na spotkaniu z moją grupą polityczną wiedząc, że należy do niej dwudziestu sześciu brytyjskich konserwatystów, podkreślił, że jako polski premier zamknął dwadzieścia dwie kopalnie, co delikatnie mówiąc, nie wywołało entuzjazmu posłów Prawa i Sprawiedliwości – dodaje.
Dzisiaj pod Sejmem, Robert Biedroń zorganizował manifestację domagając się od polskich posłów ustawy o związkach partnerskich. Lider Kampanii Przeciw Homofobii oczekuje deklaracji Donalda Tuska, czy popiera postulat Jerzego Buzka, przewodniczącego PE, w sprawie legalizacji związków partnerskich.
Jednak nie wszyscy reprezentanci środowisk homoseksualnych nastawieni są tak rewolucyjnie. Szymon Niemiec, działacz LGTB oraz pastor Wolnego Kościoła Reformowanego nie uważa, by po wypowiedzi Jerzego Buzka nastąpił jakikolwiek przełom. - Przewodniczący europarlamentu wypowiedział słowa, które często goszczą na ustach polityków europejskiej prawicy. Nie sądzę, żeby środowiska które dziś manifestowały pod parlamentem doczekały się jakiejś deklaracji ze strony premiera Tuska czy Platformy Obywatelskiej. To zwykłe puste słowa – mówi Fronda.pl Niemiec.
Według Magdaleny Środy polscy europosłowie mają zdrowy rozsądek i zdają sobie sprawę z tego, że Unia przestrzega prawa równości. - Dlatego w Polsce Buzek może powiedzieć, że prywatnie uważa, że na przykład parytet jest zasadą pozbawioną jakiegokolwiek sensu, natomiast w w Strasburgu czy Brukseli będzie już musiał wypowiadać się inaczej – mówi Fronda.pl Środa. - Dla mnie jest oczywiste, że za 15 – 20 lat w Polsce będzie szeroko dostępna aborcja i związki partnerskie dla gejów – dodaje feministka.
Posłanka PO, Iwona Śledzińska Katarasińska nie słyszała wypowiedzi nowego przewodniczącego europarlamentu. - Jeśli chodzi o stanowisko PO w sprawie aborcji, to jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami ustawy w obecnym kształcie – wyjaśnia portalowi Fronda.pl. - Jeśli chodzi o kwestie postulatów osób homoseksualnych, Platforma popiera rozmaite uregulowania na drodze cywilnej, takie prawa jak odwiedzanie swego partnera w szpitalu jako osoby najbliższej czy kwestie spadkowe. Jesteśmy natomiast przeciwnikami prawa do adopcji przez homoseksualistów. Ja znam Jerzego Buzka i myślę, że nie powiedział niczego innego. Myślę, że to dalej ten sam Buzek – mówi posłanka PO.
Wieczorem w pierwszy dzień po wyborze na stanowisko przewodniczącego europarlamentu Buzek zdementował swoją wypowiedź. - To dla mnie zaskakujące, że ktokolwiek twierdzi, iż chadek czy konserwatysta może mieć coś przeciwko prawom kobiet we współczesnym świecie - powiedział "Dziennikowi" świeżo upieczony przewodniczący europarlamentu. I dodał: - Jeśli chodzi zaś o homoseksualne związki partnerskie, to musimy rozwiązać przede wszystkim kwestie spadkowe - precyzuje przewodniczący.
JaLu
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

