Poseł Ireneusz Raś z Platformy Obywatelskiej w radiowym wywiadzie zaatakował rząd Prawa i Sprawiedliwości, a także nowego metropolitę krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego.

Na antenie Radia Kraków Raś mówiąc o nadchodzącej antyrządowej manifestacji 13 grudnia mówił, że choć "ulice to ostateczność", opozycja chce pokazać sprzeciw dla "pewnych działań" rządu. Jakich konkretnie? Tego nie powiedział.

Poseł Raś z jednej strony mówił, że kolejna debata o Polsce w Parlamencie Europejskim to nic dobrego, ale jednocześnie winą za to obarczał, a jakże, PiS:

"Nie mówię, że dobrze, że Parlament Europejski zajmuje się Polską. Polska nie powinna być dzieckiem specjalnej troski. To źle dla Polski. Ale jeżeli się zajmuje, to jest to efekt, że dziś rządzący nie komunikują się z partnerami Unii Europejskiej, szczególnie chodzi tu o Trybunał Konstytucyjny. Wszystkie ciała europejskie się wypowiedziały, że granice tutaj zostały przekroczone".

Raś bardzo niechętnie wypowiadał się na temat nowego metropolity krakowskiego abp Jędraszewskiego. Po wcześniejszych pochwałach dotyczących odchodzącego metropolity kard. Dziwisza, powiedział na temat jego następcy:

"Nie wiem, nie znam go. Będę się przyglądał. Czekamy na to co on powie. Bo to on tu przychodzi, a my tu jesteśmy".

emde/radiokrakow.pl, Fronda.pl