"Celowe polityczne naciski mają na celu zatarcie konwencjonalnych granic naszego społeczeństwa i zmiany nastawienia dotyczącego instytucji rodziny" -  taką odważną deklarację złożyło 20 liderów organizacji społecznych w otwartym liście do 12 ambasadorów i przedstawicieli rządów, który opublikowała Bułgarska Agencja Telegraficzna.


"Według organizacji, wsparcie polityczne dla parady gejowskiej jest nie tylko ingerencją w obszary, które nie podlegają jurysdykcji dyplomatów (co stanowi naruszenie art. 41 Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych), ale oznacza również nacisk na Bułgarię w kwestii redefinicji rodziny " – czytamy w liście.

 

Adresatami listu są dyplomaci z USA, Argentyny, Austrii, Belgii, Wielkiej Brytanii, Danii, Niemiec, Finlandii, Francji, Holandii, Norwegii, Serbii, które udzieliły swojego poparcia i zostały oficjalnie zatwierdzone w deklaracji parady gejowskiej w Sofii, która odbyła się pod koniec czerwca 2012 roku. Kopia listu została wysłana do prezydenta, premiera, przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego w Bułgarii, ambasadora Bułgarii przy Radzie Europy oraz ministrów spraw zagranicznych wyżej wymienionych państw.


Przedstawiciele stowarzyszeń wyrazili swoje głębokie oburzenie, widząc w decyzji ambasadorów ingerencję w sprawy wewnętrzne Bułgarii celowy nacisk polityczny, który zaciera tradycyjne granice bułgarskiego społeczeństwa i niszczy fundament, jaki stanowi rodzina. Uważają, że aprobata dyplomatów, oznacza pośrednie poparcie homoseksualnych aktywistów, domagających się równych praw w zakresie adopcji dzieci, rejestracji związków homoseksualnych, edukacji homoseksualnej w szkołach,  a także prostej procedury cywilnej dotyczącej zmiany płci.

 
Sygnatariusze listu uważają, że wszystkie te roszczenia, przedstawione jako "prawa i wolności obywatelskie" mają tendencję do „ograniczania praw i wolności milionów Bułgarów z największą szkodą dla dzieci”. Przedstawiciele organizacji społecznych wyrazili zaniepokojenie narzucaniem zachowań homoseksualnych dzieciom jako rzekomo nieszkodliwych i nowoczesnych.  "Szanujemy wybór każdego człowieka, ale nie chcemy płacić za skutki takiej polityki życiem i zdrowiem naszych dzieci " – przekonują sygnatariusze listu.

Organizacje przypominają w swoim piśmie, że Konstytucja Bułgarii wyraźnie definiuje rodzinę jako związek pomiędzy jednym mężczyzną i jedną kobietą.

 

Aleksander Majewski