"Wolność! Równość! Związki partnerskie!" - skandowali przed Sejmem uczestnicy manifestacji poparcia dla idei związków partnerskich. "Chcieli pokazać, że nie zgadzają się z decyzją posłów, a temat ten jest ważny dla wielu ludzi. Wśród manifestujących były rodziny z dziećmi, ludzie młodzi i starsi" - pisze Łukasz Głombicki.

 

- Nie odpowiada mi decyzja Sejmu. Najbardziej przykre dla mnie jest to, że głosowałem na Platformę Obywatelską, czego teraz żałuję, nie popełnię więcej tego błędu. Posłowie olali to, że są ludzie, którzy myślą inaczej. Głosując na każdą partię, mamy prawo oczekiwać, że politycy zajmą się naszymi sprawami. Oni powinni dla nas pracować, rozwiązywać nasze problemy od dołu do góry - mówi Jurek, jeden z uczestników pikiety i ojciec małego Tadzia. - Mam nadzieję, że ta manifestacja w czymś pomoże... - dodaje.

 

Współczucia dla małego Tadzia. Stać na takim mrozie, to nic przyjemnego. Zwłaszcza dla dziecka.

 

AM/Gazeta.pl