Marsz, prowadzony przez bułgarskiego patriarchę Maxima, rozpoczął się przed Narodowym Pałacem Kultury, a zakończył w sofijskiej katedrze, gdzie odprawiono modlitwy za bułgarskie dzieci oraz wprowadzenie obowiązkowej religii w szkołach. Ma ona pomóc w rozwoju moralnym i duchowym młodzieży. W marszu wzięli udział ludzie w różnym wieku. Nieśli bannery: "Naród bez moralności jest stracony", "66 lat ateizmu wystarczy".
Kościół wystosował petycję domagając się przywrócenia obowiązkowej religii w szkołach. Trafiła ona do prezydenta, parlamentu, rady ministrów oraz ministra edukacji. Kościół bułgarski proponuje, by w ramach religii nauczano o chrześcijaństwie, katolicyzmie, islamie lub prowadzono przedmiot o nazwie etyka. Uczeń sam wybierałby, o czym chce się uczyć.
Minister edukacji Sergey Ignatov do propozycji Kościoła odniósł się sceptycznie. Według niego, religii nie można uczyć, a spawy wiary powinny zostać powierzone rodzinom. Jednak – jak zaznaczył – propozycja Kościoła zostanie poruszona na radzie ministrów.
Religia w bułgarskich szkołach była obowiązkowa do 1944 roku. Usunięto ją z listy przedmiotów po zamachu stanu, który rozpoczął w Bułgarii dominację komunistyczną. Obecnie religia jest w szkołach przedmiotem do wyboru.
żar/Novinite.com
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

