Fronda.pl: Polska Jest Najważniejsza chce zlikwidować NFZ i przywrócić do istnienia kasy chorych. To dobry pomysł?

Krzysztof Bukiel*: Politycy za dużą wagę przywiązują do pewnych skojarzeń. Jedni przywiązują się do NFZ, a PJN, jako że jednym z jej liderów jest Andrzej Sośnierz, przywiązuje się do kas chorych. I tak odbijamy się od ściany do ściany, nie poruszając istoty problemu.

A na czym polega istota problemu?

Problem polega na tym, że chcemy nadal uprawiać łgarstwo o tym, że można za ograniczoną ilość pieniędzy fundować nieograniczoną ilość świadczeń. A tego nigdy nie osiągniemy, bez względu na to, czy będziemy mieć NFZ, czy kasy chorych. Nie da się za ok. 50 mld złotych zapewnić Polakom wszystkiego w zakresie ochrony zdrowia – to jest po prostu niemożliwe.

Lepszym rozwiązaniem byłaby więc podwyżka składki zdrowotnej, czy zmniejszenie ilości świadczeń refundowanych?

To dobre pytanie, ludzie niestety zazwyczaj zatrzymują się na jego pierwszej części. To jest pytanie, czy chcemy mieć więcej socjalizmu, czy mniej socjalizmu i to jest decyzja ściśle polityczna, ustrojowa. Ale i w jednym i w drugim przypadku trzeba fundusze publiczne uzupełnić funduszami prywatnymi. W obu przypadkach oparcie się jedynie na finansowaniu publicznym nie wystarczy. Politycy mówią często: „jakoś to będzie” i wpychają pacjentów w kolejki, w których ci umierają. A można sięgnąć po ubezpieczenia dodatkowe, a najpierw po współpłacenie.

Politycy „Polska Jest Najważniejsza” twierdzą, że kasy chorych zdecentralizują służbę zdrowia i pozwolą pieniądzom iść za pacjentem.

Twierdzenie, że pieniądz idzie za pacjentem, jest bardzo ogólne. Pieniądz idzie za pacjentem, gdy nie ma limitowania świadczeń zdrowotnych. A kasy chorych będą musiały limitować świadczenia zdrowotne. Gdy zostały one wprowadzone pod koniec lat 90-tych XX wieku, to przełomem nie było to, że one powstały, ale to, że zaczęto płacić za wykonane świadczenia, a nie za ilość ludzi przyjętych do szpitala. Wtedy zaczęto wykonywać więcej tych świadczeń, ale problem pojawił się, gdy się okazało, że nie ma na nie klientów. W tym zakresie nic się nie zmieni. Być może łatwiej będzie nimi zarządzać, ale to będzie zaleta dla tych, którzy będą nimi zarządzać. Sytuacja pacjenta raczej się nie zmieni.

Rozmawiał Stefan Sękowski.

* Krzysztof Bukiel – lekarz, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »