Film „Podróż na wschód” miał być dokumentem o 25-letniej historii Armii. Powstał obraz będący grą między filmem dokumentalnym, fabularnym i muzycznym. Budową przypomina piosenkę. Zwrotką są przygody kolejarzy, refrenem - wykonywane przez zespół Armia utwory.

 

- Film „Podróż na wschód” to metafizyczna komedia muzyczna. Wyreżyserowałem ją wspólnie z Łukaszem Jankowskim. To mój debiut. Muzyki jest tam bardzo dużo. Fabuła filmu oparta jest na noweli Stefana Grabińskiego „Maszynista Grot”. Główną rolę gra Arkadiusz Wojciechowski. Występują też aktorzy z Mumio i m.in. Stopa. Gram tam samego siebie. „Podróż na Wschód” miała swoją premierę na festiwalu Nowe Horyzonty we Wrocławiu i ludzie klaskali. Film będzie dołączony jako płyta DVD do mojej biograficznej książki, która lada moment pójdzie do druku. Książka opisuje moje życie od dzieciństwa. Ważne jest w niej, nie to gdzie Armia grała koncert, ale jak smakował chleb z masłem.

 

Dodam, że zdjęcia do filmu były kręcone w ostatniej czynnej parowozowni na świecie, która znajduje się w Wolsztynie. Jestem miłośnikiem kolei, zawsze coś się dzieje w pociągu. Lubię podróże i dużo o nich śpiewam. Maluję też obrazy, na których są dworce kolejowe. Gdy zaproponowano nam występ w Jarocinie na terenie starej parowozowni to bardzo się ucieszyłem – dodaje Budzyński.

 

W piątek 2 września o godz. 18.00 w hali jarocińskiej parowozowni odbędzie się pozafestiwalowa premiera filmu „Podróż na wschód”. Po projekcji, ok. godz. 20.00, na zewnątrz na scenie zbudowanej w obrotnicy, na którą kiedyś wjeżdżały parowozy, rozpocznie się koncert zespołu Acapulco, którego wokalista na co dzień pracuje jako maszynista lokomotywy elektrycznej. O godz. 21.00 pojawi się zespół Armia. Organizatorzy informują, że scenografię koncertu będą stanowiły stojące w tle specjalnie podświetlone zabytkowe wagony.

 

Not. Jarosław Wróblewski

 

Trailer filmu: