- Moim zdaniem manifestacje będą coraz większe, bo ludziom coraz bardziej będą otwierać się oczy. Trzeba jednak modlić się na różańcu, bo pomoc dla przyjdzie ani ze Wschodu, ani z Zachodu, ani od tej czy innej partii. Pomóc może nam dać tylko Bóg. Wiemy to z historii. Jeśli ludzi zrozumieją, że tylko w Bogu jest nadzieja, to zacznie się prawdziwa przemiana kraju.   

 

Protest w obronie TV Trwam pokazuje, że trwają ataki na Kościół i dlatego rodzi się sprzeciw. Przecież nasi najwięksi wrogowie zaczynali właśnie od walki z Kościołem, tak było podczas Rewolucji Francuskiej czy Rewolucji Październikowej. Nie dajmy się nabrać na to, że można być szczęśliwym bez Boga, bez Kościoła. Choć czasem chrześcijanie muszą płacić za to wysoką cenę.

 

Ważne jest aby żyć prawami Bożymi, słyszeć słowo Boga żywego w Ewangelii. Bo ono otwiera oczy. Słuchajmy co mówi do nas osobiście Pan Jezus.

 

Nie mogłem być na tej manifestacji w Krakowie, bo głoszę po Polsce rekolekcje. Myślę jednak, że jeśli w naszym narodzie traktowalibyśmy poważnie słowo Boga, to wybierano by do władzy zupełnie innych ludzi, byśmy się modlili też za swoich rządzących. A tak? Polscy biskupi wysłali apel do Jana Dworaka w sprawie TV Trwam, który go zlekceważył, tak samo jak prawie 2 mln podpisów katolików. Nie wiem czy biskupi biorą udział w tych manifestacjach swoich wiernych - dodaje Budziaszek.

 

Not. Jarosław Wróblewski