5-letnia historia budowy Hotelu Gołębiewski w Karpaczu to czas walki architektów i obrońców sudeckiego krajobrazu z inwestorem i burmistrzem po drugiej stronie. Jeleniogórskie Stowarzyszenie Architektów Polskich od początku negatywnie opiniowało projekt, bo w żaden sposób nie pasował on do miejscowego krajobrazu. Hotel jest zbyt masywny i zbyt mocno dominuje nad krajobrazem okolicy. Moim zdaniem nie jest problemem jego wysokość, ale niezgrabna bryła i "bajkowy" styl: hotel jest brzydki, nie nawiązuje do miejscowej architektury, a jednocześnie nie jest nowoczesny w formie. Jego wystające baśniowe wieże to wyraz wyjątkowo taniego gustu.

 

Tadeusz Gołębiewski, inwestor i właściciel hoteli sygnowanych własnym nazwiskiem nieznacznie tylko modyfikuje swoje projekty - te położone w Mikołajkach i Wiśle są dość do siebie podobne. I podobnie ignorują sąsiednią przestrzeń. Dramat polega na tym, że można było stworzyć budynek nowoczesny i jednocześnie bardzo pojemny jeśli chodzi o liczbę pokoi. Dobrym przykładem są modernistyczne budynki sanatoriów w Ustroniu zbudowane u stóp góry Równica (architekci Henryk Buszko, Aleksander Franta i Tadeusz Szewczyk). Te realizacje były pokazywane na całym świecie jako przykład doskonałego wpisania nowoczesnej formy w górską przyrodę.

 

Ale Gołębiewski ma swojego architekta i swój gust. Chciał Gargamela to ma, a państwu i konserwatorowi nic do tego. To przykład niesłychanej słabości państwa wobec ekspansji brzydoty. Sojusznikiem Gołębiewskiego jest miejscowy burmistrz (któremu oczywiście projekt się podoba), bo hotel zapewni kilkaset miejsc pracy. I dlatego próbował nawet zmienić plan zagospodarowania przetrzennego, by moloch mógł powstać.

 

Zbulwersowani są miłośnicy Sudetów, bo w ostatnich latach udało się ożywić zainteresowanie architekturą dobrze wpisującą się w krajobraz. W 2010 roku starostwo kłodzkie z wrocławskim SARP-em zorganizowało konkurs na projekt "Domu sudeckiego o cechach architektury regionalnej ziemi kłodzkiej". W konkursie wzięło udział aż 97 zespołów, które zaproponowały różne interpretacje rozwiązania wizji współczesnego domu górskiego. Zaczęto już budować "modelowe" domy sudeckie, które nawiązywały do tradycyjnej architektury tych ziem (wysoki długi dach ze strychem gospodarczym i bielony parter domu).

 

Rafał Geremek