Poprzez Twitter i Facebook widzowie serialu wyrażają swoją dezaprobatę. Zbulwersowane są także organizacje charytatywne, bo serial przedstawił zafałszowany obraz osób z urazami rdzenia kręgowego. 


- Ludzie z urazami kręgosłupa nie spędzają całego czasu w łóżku karmione przez bliskich łyżeczką - komentuje Alex Rankin, szef Aspire - organizacji charytatywnej, która pomaga ludziom z takimi schorzeniami. 


Dla widzów dotkniętych odcinkiem serialu, jego twórcy zamieścili na stronie internetowej link do grupy zapobiegającej samobójstwom. 


Ofcom, brytyjska organizacja monitorująca media, przyznała, że odcinek o tak drażliwym temacie został wyemitowany w nieodpowiedniej porze, co narażało dzieci na zapoznanie się z niepokojącymi treściami. 


Z kolei, producenci seriali przyznają, że często przychodzą do nich działacze rozmaitych organizacji i lobbują, by w niektórych odcinkach poruszać drażliwe tematy, forsując swoją wizję rozwiązywania problemów. Rzecznik kampanii "Care Not Killing" zgadza się, że koniec życia i kwestia eutanazaji to bardzo ważny temat, o którym trzeba mówić, ale nie można przedstawiać go w tak nieodpowiedzialny sposób. 


eMBe/LifeSiteNews