Licząca nieco ponad 300 lat ustawa pozbawia prawa do tronu katolika i każdego, kto poślubi katolika bądź katoliczkę. Komisja Praw Człowieka oceniła ją jako dyskryminującą i nakazała zmianę starego prawa. Obiecał to premier Gordon Brown. Jak dotąd na obietnicach się skończyło.
Tymczasem nie wiadomo jak zakończą się losy innej ustawy uderzającej w katolików – Prawo o równouprawnieniu. Według proponowanego projektu biskupom, którzy odmówiliby przyjęcia do seminarium zamężnemu mężczyźnie, kobiecie czy homoseksualiście, albo też chcieliby upomnieć kapłanów uwikłanych w skandale obyczajowe, grozi karą pieniężną, konfiskatą dóbr, a nawet więzieniem.
Projekt dyskutowany był w ubiegłym tygodniu w Izbie Lordów, gdzie spotkała go mocna krytyka. – Arbitralność w ustalaniu własnych praw nad wolnością sumienia- zarzucają rządowi biskupów anglikańskich. Rząd pozornie zamienił projekt. Jako się okazało poprawki nie zmieniają bardzo istoty rzeczy. Episkopat przeprowadził niezależne ekspertyzy prawne. Okazało się, że zmiany nie chronią przed dyskryminacją, ale zdają katolików na łaskę sądów. W poniedziałek ma odbyć się kolejna dyskusja na ten temat.
mm/Wiara.pl/Catholicherald.co.uk
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

