W 2007 roku wprowadzono w Wielkiej Brytanii przepisy zabraniające "dyskryminacji związków homoseksualnych". Oznaczało to również możliwość adoptowania dzieci przez takie pary. W związku z tą sytuacją katolickie agencje adopcyjne albo zrezygnowały z działalności, albo zrezygnowały ze swojego katolickiego profilu i odcięły od Kościoła.

 

Jedynie Catholic Care odważyła się sprzeciwić. Agencja z Leeds argumentowała, ze nie może pośredniczyć w adopcji parom homoseksualnym gdyż jest to wbrew wartościom przez nią wyznawanym. Zastrzegła także, że nie będzie mogła funkcjonować, jeśli zostanie zmuszona do uznania gejów i lesbijek za potencjalnych rodziców adopcyjnych.

Catholic Care złożyła do sądu wniosek o wyłączenie jej spod prawa przyzwalającego na adopcję homoseksualistom. Kiedy rząd odmówił, sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Londyński sąd uznał racje katolickiej agencji. Sędzia Michael Briggs orzekł, że działalność Catholic Care nie przynosi szkód społeczeństwu.

Rządowa komisja ds. organizacji charytatywnych, która pierwotnie odrzuciła wniosek agencji o umożliwienie jej odstąpienia od pośrednictwa w adopcjach homoseksualistom, będzie musiała wniosek ten rozpatrzyć jeszcze raz.

 

eMBe/telegraph.co.uk

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »