British Medical Ethics uznała, że możliwość dokonania zapłodnienia, będącego połączeniem komórek trzech rodziców, które miałoby na celu „leczenie” bezpłodności i zapobieganie niektórym nieuleczalnym chorobom genetycznym, jest zgodna z etyką i – jak dowodzą badania – może być skuteczna i bezpieczna, dlatego trzeba kontynuować badania z nią związane.

 

Rada ds. bioetyki stwierdziła ponadto, że zapłodnienie in-vitro materiałem pobranym od dwóch kobiet i jednego mężczyzny powinno być dostępne dla bezpłodnych par. - Jeśli badania zakończą się sukcesem, dzieci urodzone w ich efekcie będą pierwszymi na świecie, które powstały a genetycznego połączenia nie dwóch, ale trzech osób – entuzjazmował się Geoff Watts, który sprawuje pieczę nad badaniami.

 

Brytyjscy naukowcy legitymizują swoje eksperymenty tym, że jedno na 6500 dzieci na świecie rodzi się poważnymi chorobami spowodowanymi wadliwym DNA. Nowe możliwości, pozwalające na interwencję w proces zapłodnienia w celu usunięcia wady kodu genetycznego, mają wyeliminować m.in. dziedziczne śmiertelne choroby serca, niewydolność wątroby, zaburzenia pracy mózgu, ślepotę, osłabienie mięśni.

 

Metoda polega na interwencji w etapie zapłodnienia tak, by usunąć wadliwe elementy mitochondrium w komórce jajowej matki i zastąpić je elementami komórki zdrowej kobiety, w efekcie czego, dziecko nie odziedziczy chorób po matce. Zdaniem Goeff'a, jeśli ta metoda okaże się bezpieczna i skuteczna, to pary bezpłodne, oczywiście uprzednio poinformowane o wszystkim, powinny z niej korzystać. - To metoda, która pozwoli posiadać zdrowe dzieci, a jednocześnie genetycznie związane z rodzicami – dodaje.

 

eMBe/Foxnews.com