Z badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii wynika zupełnie jednoznacznie, że w tamtejszych katolikach niewiele już zostało z katolicyzmu, i w większości nie zgadzają się oni w kwestiach moralności z Kościołem.

Badania przeprowadzono na osobach, które deklarują się jako katolicy. Problem z taką deklaracją jest tylko taki, że niewiele ma ona wspólnego z rzeczywistością. Tylko 19 procent z rzekomych katolików sprzeciwia się bowiem zabijaniu dzieci, reszta uznaje, że istnieją okoliczności, w których aborcja powinna być dozwolona. Smutne jest także to, że tylko 42 procent z katolików regularnie uczestniczących w liturgii uznaje, że aborcja powinna być zakazana.

Brytyjscy katolicy są – w znaczącej części – także za zabijaniem chorych i niepełnosprawnych. 58 procent „katolików” uważa, że eutanazja powinna być legalna. Wśród „katolików” w wieku od 25 do 39 lat sprzeciw wobec zabijania chorych deklarujejedynie 22 procenty, a aż 62 chce, by likwiadacja chorych była dopuszczalna. Wśród regularnie uczestniczących w mszy sprzeciw wobec eutanazji wrasta do 63 procent.

Niekatolickie poglądy na temat „małżeństw homoseksualnych” ma 38 procent katolików, a katolickie 43 procent. Jednak im młodsze osoby wierzące tym mniejszy odsetek tych, którzy jednoznacznie odrzucają „małżeństwa” osób tej samej płci. Wśród nich tylko 30 procent uznaje, że „homo-małżeństwa” są złe. Odsetek odrzucających takie małżeństwa wzrasta wśród osób regularnie uczestniczących w mszy, i wśród nich wynosi on 68 procent.

TPT/LSN