- Dziecko najlepiej wychowywane jest w rodzinie, w której dwie dorosłe osoby tworzą stały, stabilny i kochający związek - powiedział Prendergast. - Nie ma dowodów na to, że najlepiej wychowane dzieci pochodzą z heteroseksualnych par – dodał jeszcze.
Prendergas twierdzi ponadto, że inne pary niż małżeństwa heteroseksualne są dyskryminowane i szkalowane w ich prawach do posiadania potomstwa. - Dzieci pochodzące z nietradycyjnych rodzin nawet jeśli próbują żyć po katolicku, są negatywnie oceniane – powiedział. Szef Marriage Care jest zdania, że rząd powinien bardziej współczuć udostępniać korzyści dla "różnych form rodziny". Dziennik "Catholic Herald" podał też, że Prendergast skrytykował Świętą Rodzinę. Powiedział, że ta idea jest zakorzeniona w "ewangelicznym prawym skrzydle myśli religijnej".
Rzecznik Konferencji Episkopatu Anglii i Walii krytykuje komentarz Prendergasta, mówiąc, że jego twierdzenia absolutnie nie odzwierciedlają nauczania Kościoła, ani nie przedstawiają zdania Konferencji Episkopatu. - Kościół jasno mówi, że dla stabilności życia rodzinnego potrzebna jest komplementarność płci - powiedział w rozmowie z "Catholic Herald".
Równie krytyczna wobec słów Prendergasta jest socjolog Patricia Morgan. - To niebywałe, że ktoś ma takie poglądy. Mamy za sobą co najmniej 20 lat badań jasno wskazujących, że dla wychowania dzieci najlepsze są rodziny, czyli dwoje biologicznych rodziców żyjących w małżeństwie.
Krytycy szefa Marriage Care wskazują również na ogłoszony kilka dni temu raport brytyjskiego Centrum Sprawiedliwości Społecznej na temat sytuacji i życia rodzin w Wielkiej Brytanii wyraźnie pokazujący, że dzieci wychowywane w małżeństwach odnoszą w życiu większe sukcesy.
MM/Catholicherald.co.uk/CNA
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




