Amerykański rysownik, autor przygód ,,Kota Fritza" twierdzi, że Biblia jest dla niego tylko mitem i nie traktuje jej treści jako czegoś, co pochodzi od Boga. Przedstawiciel brytyjskiego Instytutu Chrześcijańskiego, Mike Judge jest zdania, że rysownik zamienił Biblię w ,,niezdrowe źródło podniecenia". - To zupełnie niestosowne wobec tego, co w istocie jest Bożym planem ratunku dla ludzkości" – mówi. Przypomina też, że nie można publikować własnej wersji Biblii, nie biorąc pod uwagę tego, czym jej tekst jest dla wielu ludzi.

Sprawę bagatelizuje anglikański biskup Croydon, Nick Baines. Komiks nazywa "satyrą", jego autora chwali za wykonanie "dobrej roboty". Przedstawiciele Towarzystwa Biblijnego uważają natomiast, że komiks może zaskakiwać. Wskazują też jednocześnie, że w Biblii nie brakuje nagości, seksu i przemocy, ,,gdyż są to historie o prawdziwych ludziach".

Z kolei rzecznik Kościoła anglikańskiego w wypowiedzi dla dziennika "The Daily Telegraph" zaznaczył, że nie widział komiksu, ale uważa, że ,,próby eksponowania seksualnej natury niektórych scen nie jest dobrym sposobem przekazywania przesłania biblijnego".

 

mm/Telegraph.co.uk

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »