W ten sposób przez ostatnie 30 lat zabito ponad 200 milionów dziewczynek. Tradycyjnie w Indiach dziewczęta postrzega się jako utrapienie. Chłopiec przynosi pieniądze do domu, natomiast dziewczyna daje zysk dopiero w chwili otrzymania posagu. W biedniejszych dzielnicach dziewczynki zaraz po narodzinach są duszone lub trute. Bogatsze rodziny uciekają się do nielegalnych badań prenatalnych określających płeć dziecka oraz aborcji. Dr Mutu Khurana, która uciekła od męża próbującego ją zmusić do aborcji na jej dwóch bliźniaczkach, prowadzi kampanię w celu zmuszenia indyjskiego rządu, by zaczął wreszcie stosować obowiązujące prawo i podjął walkę z badaniami płci oraz systemem posagu.
W Chinach, aborcje często mają miejsce w bardzo późnych stadiach ciąży. W ramach polityki jednego dziecka specjalna policja co miesiąc wizytuje kobiety w miejscach pracy oraz zamieszkania, by sprawdzić, czy nie są w ciąży. Proceder ma miejsce również w fabrykach, które eksportują towary na Zachód.
Rezultatem powyższych praktyk jest drastyczna nierównowaga pomiędzy liczbą kobiet a mężczyzn, co przyczynia się do wzrostu liczby porwań młodych dziewcząt oraz rozkwitu niewolnictwa seksualnego.
Lord David Alton angażując się w walkę o życie tych dziewczynek powołuje się na słowa pastora Dietricha Bonhoeffera, który został zabity przez Niemców w czasie II wojny światowej za protesty przeciw hitlerowskiemu programowi eutanazji i eksterminacji Żydów: „Jesteśmy cichymi świadkami złych uczynków”.
Po pokazie filmu Reggie Littlejohn, szefowa międzynarodowej organizacji antyaborcyjnej „Women Without Frontiers”, wyraziła nadzieję, że Kościoły przyłącza się do jej kampanii. Podkreśliła konieczność przypominania, że wiele komputerów Apple’a, ipad’ów oraz ipod’ów powstaje w chińskich fabrykach, gdzie kobiety poddawane są comiesięcznym kontrolom.
4-minutowy filmik można obejrzeć na: http://www.youtube.com/watch?v=JjtuBcJUsjY
Jr3/ICN
