Program "Boys and Girls Alone" realizuje brytyjska stacja telewizyjna Channel 4. Bohaterami są dzieci w wieku od 8 do 11 lat - 10 dziewczynek i 10 chłopców, którzy mieszkają w osobnych domach. Mają stworzyć dwa obozy, gdzie sami decydują o tym co jedzą, kiedy śpią i jak sobie organizują czas.

Program od samego początku wzbudza kontrowersje. Dla jednych to „Big Brother Junior”, dla innych „Władca much”. - Dzieci powinny być chronione, a nie wykorzystywane w celach komercyjnych – mówił „Daily Telegraph” Denis MacShane, deputowany z Partii Pracy.

Program ma odpowiedzieć na pytanie czy dzieci umieszczone w bezpiecznym środowisku są w stanie funkcjonować bez opieki dorosłych. Są więc obserwowane przez 24 godziny na dobę, także przez rodziców i sztab psychologów.


W praktyce "Boys and Girls Alone" przypomina popularne reality show "Big Brother". - Niejednokrotnie słyszeliśmy doniesienia o psychicznym znęcaniu się uczestników nad innymi mieszkańcami domu Wielkiego Brata. Nie wydaje się więc by było to odpowiednie środowisko dla dzieci – zauważa Liz Carnell z organizacji Bullying UK.

Obawy potwierdziły pierwsze bójki i kłótnie między dziećmi. W pewnym momencie jeden z uczestników pogroził drugiemu nożem. Część dzieci była także bardzo przygnębiona i tęskniła za rodzicami.

Przedstawiciele stacji Channel 4 bronią programu twierdząc, że to, co dzieje się w "Boys and Girls Alone" niczym nie różni się od incydentów, które można zobaczyć na placach zabaw.

W sobotę „The Times” opublikował list podpisany przez czterdziestu ekspertów – psychologów dziecięcych, antropologów i pediatrów. Stwierdzili oni, że ekscesy w programie zakrawają na okrucieństwo i znęcanie się nad dziećmi. Twórcom programu zarzucili, że traktują dzieci z pogardą i zasugerowali, że taki eksperyment nie zyskałby etycznej aprobaty nigdzie indziej, tylko w telewizji. Również pracownicy pomocy społecznej zdecydowali się interweniować. Zwrócili się z prośbą do Channel 4, by zrezygnowała z dwóch ostatnich odcinków programu.

 

AJ/Telegraph.co.uk/Timesonline.co.uk

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »