W piwnicach centrum eksponowane są włoskie futurystyczne grafiki i plakaty z lat dwudziestych XX wieku. Wystawa odbywa się z okazji 100-lecia opublikowania w "Le Figaro" pierwszego manifestu futurystycznego.
Jednak wśród wielu grafik dostrzec można kilka plakatów politycznych partii faszystowskiej. Rozpowszechnianie symboli faszystowskich jest w Polsce zakazane.
- W wielu opracowaniach i publikacjach cytowane są dzieła artystów faszyzujących lub otwarcie przyznających się do faszyzmu. Pokazywanie faszystowskich plakatów to nie jest propagowanie faszyzmu a jedynie informacja o pewnej sekwencji w dziejach sztuki - mówi Fronda.pl dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej Wojciech Krukowski.
Na parterze i pierwszym piętrze CSW prezentowana jest wystawa pt. "Schizma. Sztuka polska lat dziewięćdziesiątych". Jednym z elementów instalacji jest ekran, na którym wyświetlany jest film. Najpierw widać owłosioną waginę a następnie wsadzany do niej wibrator. Dalej, wsadza się do niej jakieś czarne płyny i wodę a w kolejnej odsłonie wyciągana jest z waginy lalka barbie a potem jeszcze jakiś przedmiot. W sali prócz monitora, wiszą zdjęcia dokumentujące etapy wyłaniania się lalki z kobiecej pochwy.
Dyrektor na pytanie, czy według niego opisany wyżej film jest sztuką odpowiada, że tak. - Z całą pewnością to jest sztuka. Obecnie w sztuce (teatr, literatura) przekracza się dotychczas przyjmowane normy, występują tendencje brutalistyczne. Czy za pieniedze podatnika powinno się pokazywać takie obsceniczne sceny? - Obowiązkiem galerii czy centrum sztuki jest informowanie o rodzajach w sztuce, także tych skrajnych. Nie można udawać, że pewne tendencje w sztuce nie istnieją – przekonuje Krukowski.
Na innych "dziełach" można zobaczyć nagą brzydką kobietę leżącą na czerwonym krzyżu lub czerwonym półksiężycu (z nogami lub bez), nagich panów (jeden bez nogi) czy film przedstawiający biegających gołych mężczyzn w starej piwnicy.
- "Schizma" to nie tylko wystawa, lecz przede wszystkim otwarty projekt badawczy, program swoistej "archeologii współczesności", który obliczony jest na zbieranie, porządkowanie i krytyczne opracowanie dokumentów, rozmów, interpretacji dzieł sztuki z epoki – twierdzi kurator wystawy Adam Mazur.
"Schizma" składa się z dwóch części. Pierwsza z nich to prezentacja wybranych dzieł sztuki z Międzynarodowej Kolekcji Sztuki CSW Zamek Ujazdowski, m.in. Zbigniewa Libery, Katarzyny Kozyry i Artura Żmijewskiego. Druga część wystawy ma charakter prezentacji materiałów źródłowych dotyczących działalności CSW Zamek Ujazdowski w latach 1989-1999.
MaRo/FF/Kulturalna.warszawa.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

