„Niemcy stały się sługą rosyjskiego reżimu” – przekonuje na łamach niemieckiego dziennika „Bild” felietonista „New York Timesa” Bret Stephens, w którego ocenie uzależnienie Niemiec od rosyjskiego gazu było „jednym z największych błędów strategicznych we współczesnej Europie”.
Amerykańscy dziennikarz wskazuje na łamach „Bild”, że Berlin stanowi dziś „poważną przeszkodę dyplomatyczną we wdrażaniu ostrzejszych sankcji wobec Rosji”. Stephens przypomina, że niemieckie rządy przez lata bagatelizowały ostrzeżenia sojuszników, doprowadzając do prawie całkowitego uzależnienia swojego kraju od rosyjskiego gazu i ropy. Teraz wciąż nie chcą zrezygnować z rosyjskich dostaw.
„Prawda jest taka, że flota porusza się z prędkością najwolniejszego statku. A Niemcy od dawna są tym najwolniejszym okrętem wojennym. To najważniejszy kraj w Europie: jego polityka jest niezmiernie wpływowa”
- podkreśla autor.
Publicysta przekonuje, że historycy będą musieli ocenić 16-letnie rządy Angeli Merkel, która nie tylko uzależniła Niemcy od rosyjskiego gazu, ale też sprzeciwiała się przyjęciu Ukrainy do NATO. Merkel na stanowisku kanclerza zastąpiła natomiast Gerharda Schroedera, który w ocenie autora był „płatną marionetką reżimu Putina”.
- „Ceną tego wszystkiego jest strategiczna klęska, która wymaga teraz bolesnych decyzji. Jest to również moralnie naganne, że Niemcy stały się sługą rosyjskiego faszystowskiego reżimu”
- podkreśla Stephens.
kak/Bild, PAP, tvp.info.pl
