Sędziowie tłumaczyli, że pary homoseksualne znajdowały się dotąd w Brazylii w czymś w rodzaju „prawnej otchłani". Stwierdzili, że „orientacja seksualna” nie może generować nierównego traktowania przez prawo, a państwo nie powinno wtrącać się do tak intymnych spraw. Wyrok był jednogłośny.



Od teraz związki homoseksualne będą traktowane w Brazylii tak samo jak rodziny i  będą mogły korzystać z tych samych praw co małżeństwa, m.in. do dziedziczenia, podziału majątku w razie rozstania, wspólnego rozliczania podatków, rent wdowich i innych świadczeń. Sędzia Carlos Ayres Britto przypomniał, że konstytucja zabrania dyskryminacji i nowe prawo jest jej wypełnieniem.



Przeciwko zrównaniu związków homoseksualnych z małżeństwami występował najmocniej Kościół katolicki, z którym identyfikuje się prawie 75 proc Brazylijczyków. Reprezentujący episkopat prawnik Hugo Cysneiros, cytowany przez niemiecką agencję DPA, zwraca uwagę, że brazylijska konstytucja jasno stanowi, iż małżeństwo łączy mężczyznę i kobietę i ostrzega, że zielone światło Sądu Najwyższego dla związków homoseksualnych ucieszy poligamistów i kazirodców, którzy wkrótce też zaczną upominać się o swoje prawa, wykorzystując te same argumenty – istnienie więzi uczuciowej.


Podobnego zdania jest Maria Berenice Dias, wiceprezydent brazylijskiego "Institute of Family Law”, która podkreśla, że ponad 100 różnych przywilejów zostało danych homoseksualistom. Przeciwnicy decyzji Sądu Najwyższego przekonują, że większość Brazylijczyków nie popiera nowego prawa, które zostało wprowadzone pod naciskiem lobbystów gejowskich.


Ł.A/LifeSiteNews