- Nasze prawo zamierza powrócić do uprzednio obowiązującej [od 1985 r.] ustawy, jednak doświadczenie każe nam i ją zrewidować - powiedział minister prawicowego rządu Mariano Rajoya. - Nie można nie chronić poczętego człowieka z powodu jego niepełnosprawności czy nieprawidłowego ukształtowania. Jest moralnie nie do pojęcia, jak mogliśmy tak długo żyć z podobnym prawem – dodał.
I jeśli zapowiedzi te zostaną zrealizowane, to trzeba będzie mocno pogratulować prawicowemu rządowi w Hiszpanii. Po pierwsze dlatego, że okaże się on rzeczywiście konserwatywnym i chrześcijańskim, a po drugie dlatego, że w końcu zrezygnuje on z typowego dla europejskiej prawicy paradygmatu działania, w zgodzie z którym nieodmiennie akceptuje się zmiany lewicowe, z zastrzeżeniem, że trzeba je realizować wolniej. Partia Ludowa w Hiszpanii ma szansę zerwać z tym głupim i szkodliwym założeniem. Oby tak się stało.
Mnie jednak bardziej niż Hiszpania interesuje Polska. I nie mogę nie zadać pytania polskim politykom, kiedy wy panie i panowie, zdecydujecie się na podjęcie działań, które zakończą skandal zgody na zabijanie ludzi ze względu na ich stan zdrowia? Kiedy skończycie z haniebnym i nieludzkim prawem eugenicznym w Polsce? Od odpowiedzi na te pytania zależy ocena tego, na ile jesteście ludźmi, na ile ważne są dla was jakiekolwiek wartości! Do roboty panie i panowie, żeby Hiszpania nas nie wyprzedziła.

